Obudziłam się na sofie w salonie, a obok mnie leżeli Ana i Gareth. NIewiedziałam co tu robimy, lecz przypomniałam sobie że graliśmy w Fife, a potem chyba w czasie filmu zasneliśmy. Poszłam do łazienki się ogarnąć. Jak wróciłam obudziłam Ane i naszego nowego lokatora. Gdy robiłam śniadanie usłyszałam dzwonek do drzwi
- Ana otwórz - krzyknęłam
Z niechęcią poszła do drzwi. Usłyszałam męski, bardzo znajomy głos. Niemogłam uwierzyć, że to naprawde on. Wybiegłam z kuchni i rzuciłam mu się w ramiona.
- Może was zostawię - powiedziała Ana i wyszła
Pocałował mnie i jeszcze mocniej przytulił.
- Cześć kochanie - przywitał się Sergio
- Cześć - odpowiedziałam i jeszcze raz go pocałowałam
Przedstawiłam Sergio Garetha i opowiedziałam mu dlaczego Gareth narazie z nami mieszka. Dzień zleciał nam bardzo szybko. Razem z moim chłopakiem poszłam do pracy, gdyż uparł się że mi będzie towarzyszył. Jak najszybciej zrobiłam co miałam na dzisiaj zaplanowane i Sergio zaprosił mnie na obiad do restauracji.
Odbyliśmy kolejną smutną rozmowę o mojej przeprowadzce do Hiszpani, nic nie postanawiając. Gdy wróciliśmy do domu Ana z Garethem, też już byli. Miło rozmawialiśmy przez pewien czas, kiedy nam się znudziło nasz nowy lokator zamówił pizze oraz zaproponował gre w butelke. Nikt nie miał nic przeciwko, więc jak przywieźli pizze, usiedlismy na ziemi i ja pierwsza zakręciłam butelką. Wypadło na moją przyjaciółkę
- Prawda czy wyzwanie - zapytał się Sergio
- Wyzwanie - wybrała
- Pocałuj Garetha - wypaliłam bez zastanowienia i natychmiast tego pożałowałam przez spojrzenie którym obdarzyła mnie Ana
- Jak wyzwanie to wyzwanie - powiedział Gareth i pocałował Ane
Reszta wieczoru, była podobna do początku, ale wszyscy byli w szoku po tym co się stało. Gdy spojrzałam na zegarek, zobaczyłam że już późno, więc poszłam na góre się położyć. Do mojego pokoju weszła Ana
- Mam nadzieje, że nie jesteś zła, za tamto wyzwanie - zapytałam
- Nie nie jestem
- Czy on ci się podoba?
- Tak bardzo, ale ja mu chyba nie
- Zwariowałaś - krzyknęłam - on jest w ciebie wpatrzony jak w obrazek
- Niieprawda
- Nieprawda, nieprawda - przedrzeźniałam ją - a myślisz, że dlaczego tak szybko cie pocałował?
- Niewiem, może masz racje... - odpowiedziała - idę do siebie, postaram się to przemyśleć. Dobranoc
- Papa, niema nad czym myśleć taka jest prawda
Gdy wyszła zaczęłam myśleć o Sergio i zasnęłam.
* * *
Mój ukochany obudził mnie rano pocałunkiem
- Dzień dobry kochanie
- Cześć, skąd wiedziałeś gdzie mam pokój? - zapytałam
- Ana mi powiedziała - odpowiedział uśmiechając się - choć na śniadanie, już gotowe
Pobiegłam do łazienki i szybko się ogarnełam. Pierwszy raz od dawna śniadanie było przepyszne. Dzisiaj chłopcy postanowili pozwiedzać miasto, a my niestety musiałyśmy pójść do pracy. Gdy dotarłyśmy na miejsce dowiedziałam sie, że dzisiaj przyjeżdża jakiś niemiecki zawodnik z Borussi Dortmund negocjować kontrakt. Jak każdy zawodnik najpierw zwiedzał stadion. Gdy podszedł do mojego stanowiska przywitał się:
- Cześć śliczna, jestem Marco
- Cześć Marco
- Czy mogę poznać twoje imię - zapytał
- Nie śłiczny - odparłam zirytowana
- Niemartw się, odkąd ma chłopaka na każdego się wkurza - powiedziała Ana
- Aha - powiedział uśmiechając się i odszedł
- Niemusiałaś byc taka niemiła - powiedziała przyjaciółka
- Wcale nie byłam
Wróciłam wcześniej do domu, ponieważ nie miałąm ochoty dalej siedzieć w pracy. Gareth i Sergio siedzieli w kuchni i pili kawe.
- Gareth mam takie niedyskretne pytanie - powiedziałam
- Mam sie bać? - zapytał ze śmiechem
- Nie nie masz czego, chodzi o to że. Czy podoba ci sie Ana? - zapytałam
- Przecież wiesz że tak, nawet Sergio to zaułważył - powiedział Gareth - ale ja jej się nie podobam
- Żartujesz sobie? - krzyknęłam - Ana jest w tobie zakochana
- Naprawdę?
- Tak! Bierz telefon dzwoń do niej szybko i zapraszaj na kolacje
Podałam mu jej numer i zadzwonił, gdy Ana się zgodziłam już wiedziałam, że jest szczęśliwa. Podziękował mi za jej numer i poszedł się szykować. Ana trochę później wróciła i po jej spojżeniu zrozumiałam, że już wie, że troszkę im w tym pomogłam. Gdy wyszli, zostaliśmy z Sergio sami. Zaproponował, że zrobi kolacje i włączył jakiś film. Wieczór był piękny, znowu zasnęłam na filmie, lecz tym razem przytulona do mojego ukochanego. Rano obudziłam się we własnym łóżku, okazało się, że Sergio mnie tutaj przyniósł jak zasnęłam. Kiedy zeszłam do kuchni śniadanie było już gotowe i wszyscy czekali na mnie. Ana pocałowała Garetha, więc byłam już pewna, że są parą. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, poszłam otworzyć. Okazało się, że to moja dawna przyjaciółka Clarisa. Niemogłam uwierzyć w to, że mnie znalazła, gdyż wyjechałam w wieku 14 lat i nigdy się z nią nie kontaktowałam. Po rozmowie z Clarisą dowiedziałam się, że skontaktowała się z moją mamą i odnalazła mnie w Manchesterze. Umówiłam się z nią, aby przyjechała na Old Trafford. Opowiedziałam wszystkim domownikom kto to był i wszyscy pojechaliśmy na stadion, ponieważ chłopcy uparli się, że też chcą jechać. Kiedy znaleźliśmy się na miejscu Clarisa już tam była. Chwilę porozmawiałyśy, lecz musiałam iść i wypełnić obowiązki. Gareth poszedł odwiedzić swojego kuzyna, a ja i Ana do pracy. Sergio postanowił iść pobiegać w mieście. Jak skończyłyśmy co miałyśmy do roboty, jak zwykle trochę porozmawiałyśmy z zawodnikami. Chciałam się od Any dowiedzieć wszystkiego na temat jej i Garetha, więc poszłyśmy w spokojne miejsce. Niestety to był wielki błąd. Gdy tam dotarłysmy i się rozejżałam miałam ochote się zabić. Sergio całował się z Clarisą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz