Rano obudziła mnie Sara.Pytała czy nie mam ochoty iść dzisiaj pooglądać jak chłopaki trenują.
-Ale...Sara...co?-ziewnęłam na wpół śpiąc.
-Nie co, tylko ubieraj się szybko! Bo trening jest na 13, a musimy jeszcze iść do sklepiku przy domu.
-Okej, wstaję, już wstaję, daj mi chwilkę-odpowiedziałam przeciągając się.
-Dobra, za 15 minut widzę cię na dole-rozkazała Sara.
Dźwigłam się z łóżka i poszłam do łazienki, po kilkunastu minutach zeszłam na dół. Nie było Sary, na stole leżała kartka z napisem ''Wyjechałam na trochę. Nie dzwoń, nie pisz. Wytłumaczę Ci wszystko jak wrócę''. Nie miałam pojęcia co robić. Postanowiłam zadzwonić do Antonia.
-Antonio, słuchaj mam problem...-płakałam do słuchawki.
-Nie płacz, co się stało?-zapytał Valencia.
-Sara ona...zniknęła, zostawiła tylko list.-odpowiedziałam.
-Jak to? Sara? Jadę do ciebie, czekaj-powiedział.
*20 minut później*
Antonio przyszedł z Robinem.Zastali mnie płaczącą. Nawet nie zauważyłam kiedy weszli, widząc, że płaczę Valencia przytulił mnie i powiedział:
-Ciii...nie płacz już.
-Ano pokażesz mi ten list od Sary?-zapytał van Persie.
-T...ttak, leży na stole-powiedziałam przez łzy.
Robin wziął kartkę do rąk i przeczytał.
-Może chce od wszystkiego odpocząć, co?-zapytał.
-Może tak-uspokoiłam się nie co
-Zróbmy tak,poczekajmy przez dzień, czy 2 i wtedy zaczniemy coś robić?-zaproponował pomocnik Manchesteru United-A tak w ogóle jadłaś co?-zapytał.
-Nie, nie jadłam, a z tą Sarą faktycznie poczekajmy.
-Dobra to ja idę po coś do jedzenia, patrzyłem i w lodówce nic nie ma-powiedział napastnik Czerwonych Diabłów.
Kiedy Robin wyszedł Valencia zrobił mi kawę.Włączyliśmy FIF'e 13, okazało się, że nie jestem wcale taka słaba.Mecz w grze zakończył się remisem. Rozegraliśmy jeszcze jeden i wrócił Robin z zakupami.Chłopcy zaczęli robić mi śniadanie, chciałam im pomóc, ale powiedzieli, że dziś oni robią i kazali mi usiąść na kanapę i odpocząć po dzisiejszych przeżyciach. Wzięłam laptopa i weszłam na jakąś stronkę, a tam nagłówek ''Sergio Ramos- na kogo czeka na lotnisku''. Otworzyłam z nudów ten artykuł.Patrzyłam w ekran jak oniemiała.
-Już wiem gdzie i z kim jest Sara!- krzyknęłam.
Chłopcy podbiegli. Wlepili wzrok w ekran z nie mniejszym zdziwieniem niż ja. Wnioskując po zdjęciach, obstawiłam, że są parą.
-No, no nasza Sara do chłopaka uciekła!-powiedział śmiejąc się Robin.
-Mogłabym mi chociaż powiedzieć, że z nim jest-powiedziałam.
-Przynajmniej wiemy gdzie się znajduje i nie musimy się o nią martwić. Ramos się nią zaopiekuje, a ty Ano jedz, chyba, że nie chcesz iść z nami na trening-skwitował Antonio.
Zjadłam śniadanie, które było pyszne i wyszliśmy z domu na trening.
*Na treningu*
-Witaj Ano- przywitał się Alex Ferguson.
-Dzień dobry panu- odpowiedziałam.
-Tyle razy ci mówiłem, mów mi po prostu Alex- pomniał mi menager Man United.
-Dobrze, zapamiętam sobie- odpowiedziałam z uśmiechem.
-Gdzie się podziała twoja przyjaciółka, czyżbyście się pokłóciły?- zapytał
Opowiedziałam mu zaistniałą sytuację i zaczął się trening, patrzyłam jak chłopcy ćwiczą. Po treningu wybrałam się na zakupy z Robinem i Antoniem. O dziwo chcieli ze mną chodzić po sklepach z ciuchami i przekonałam się, że mają dobry gust, pomogli mi wybrać parę rzeczy.Po zakupach odprowadzili mnie do domu, szliśmy cali obładowani torbami. Kiedy poszli weszłam na facebooka, a tam wiadomość od Sary ''Jutro wracam''. Niestety była już niedostępna . Wylogowałam się, zrobiłam sobie kolację, a następnie włączyłam telewizor, bo dziś miał lecieć fajny film. Po zakończeniu filmu jeszcze poszłam do łazienki zrobić wieczorną toaletę i położyłam się spać z myślą, że jutro spotkam się z Sarą.
czekam na nn. osz to zua Sara. Robin na zakupach? nie wyobrazam sobie tego :D
OdpowiedzUsuń