GOOOL!-krzyknęłyśmy.I zaczęliśmy szaleć jak opętałe. Byśmy właśnie na Old Trafford w loży VIP.W ten dzień w pracy zastępował nas ktoś inny.Pracowaliśmy przy nagłośnieniu, światłach itp. na stadionie Man United.Ale wracając do tego co działo suitę na stadionie.Odbywał się właśnie rewanżowy dwumecz pomiędzy Czerwonymi Diabłami, a Realem Madrid. Po golu samobójczym Ramosa w 48' cały „Teatr Snów” się radował, lecz nie trwało to za długo, ponieważ w 56' Nani zobaczył czerwoną kartkę po niby-faulu na Arbeloi. Nasi przyjaciele grali bardzo dobre spotkanie, lecz brak zawodnika w takim meczu przynosi wiadome skutki. W 66' niespodziewanie Luka Modrić zmienił wynik z 1:0 na 1:1, a 3 minuty po nim Cristiano Ronaldo-były zawodnik, także ból był jeszcze większy. Cris jak przystało nie cieszył się, pokazał tylko gest w stylu „Przepraszam cały Manchester, ale za to mi płacą, to moja praca”.Do końca spotkania zostało 21 minut, ale przez ten czas nic nie udało się strzelić.Po zakończeniu meczy my wraz ze smutnymi kibicami odśpiewaliśmy „Glory, Glory Man United”.Kiedy stadion opustoszał, poszłyśmy pomóc wszytko powyłączać.Po pracy wybrałyśmy się do autokaru naszych przyjaciół
*W autokarze*
-Jakiś głupi ten arbiter, nie powinien dawać ci dawać czerwonej kartki-zwrócił się do Naniego Michael Carrik
-Nie powinien,a dał to powinno nam dać dużo do myślenia-odpowiedział Luis Almedia da Cunha (Nani)
-Tsaa, co do myślenia? Niby, że arbitrzy nie zawsze są sprawiedliwi?-zapytał podirytowany Tom Cleverley.
-Chłopcy, przestańcie się kłócić, co się stało, to się nie odstanie, przegraliśmy, trudno.Postaramy się w lidze i w pucharze, prawda?-zapytałam.
-Tak, Ana ma racje, teraz pora się skupić na innych rozgrywkach.Po prostu nie wracajmy do tego co się dziś wydarzyło, dobrze?-zapał kapitan-Nemanja Vidić.
-Dobrze!-zawołał cały autokar.
Kiedy dojechaliśmy do prywatnego pubu klubu, wszystkim przestało już być żal przegranej w Champions League.
-Ana, jak ty to robisz, znów dzięki tobie panuje radość-zapytała Sara z uśmiechem
-Sama nie wiem, te słowa idą z serca, może coś w tonie głosu, na prawdę nie mam pojęcia-odpowiedziałam przyjaciółce.
-Rozumiem, panno Chavez, kiedy wybierze się pani ze mną na zakupy?-zapytała radośnie Sara
-Z tobą kochana, zawsze!-odpowiadając równie entuzjastycznie.
-O słyszę, że ktoś tu idzie na zakupy?-zapytał Robin van Persie
-Tak,Robinku, możesz iść z nami-odpowiedziałam śmiejąc się
-A ja?-z za ściany wyjrzał Antonio Valencia
-Och ty również-odpowiedziała Sara
-Dobrze chłopaki, kiedy wam pasuje?-zapytałam
-Mi pasuje o 16, po treningu,a tobie Valencia?-zapytał van Persie
-Mi, także pasuje ta godzina, czyli jesteśmy umówieni?-chciał wiedzieć Antonio
-Tak, czyli jutro o 16 przy głównym wejściu Centrum Handlowego, a dziś musimy już spadać.Pa chłopaki!-powiedziała Sara i zaczęłyśmy wychodzić.
-Pa dziewczyny, do jutra-odpiwiedzieli chłopcy.
Zajechałyśmy do domy, krótka kąpiel i położyłyśmy spać, myśląc o jutrzejszym dniu
Dwie dziewczyny, dwie przyjaciółki po trudnych przeżyciach. Połączyła je miłość do klubu, którego kiedyś nienawidziły
niedziela, 31 marca 2013
Rozdział 2
Rano obudziła mnie Sara.Pytała czy nie mam ochoty iść dzisiaj pooglądać jak chłopaki trenują.
-Ale...Sara...co?-ziewnęłam na wpół śpiąc.
-Nie co, tylko ubieraj się szybko! Bo trening jest na 13, a musimy jeszcze iść do sklepiku przy domu.
-Okej, wstaję, już wstaję, daj mi chwilkę-odpowiedziałam przeciągając się.
-Dobra, za 15 minut widzę cię na dole-rozkazała Sara.
Dźwigłam się z łóżka i poszłam do łazienki, po kilkunastu minutach zeszłam na dół. Nie było Sary, na stole leżała kartka z napisem ''Wyjechałam na trochę. Nie dzwoń, nie pisz. Wytłumaczę Ci wszystko jak wrócę''. Nie miałam pojęcia co robić. Postanowiłam zadzwonić do Antonia.
-Antonio, słuchaj mam problem...-płakałam do słuchawki.
-Nie płacz, co się stało?-zapytał Valencia.
-Sara ona...zniknęła, zostawiła tylko list.-odpowiedziałam.
-Jak to? Sara? Jadę do ciebie, czekaj-powiedział.
*20 minut później*
Antonio przyszedł z Robinem.Zastali mnie płaczącą. Nawet nie zauważyłam kiedy weszli, widząc, że płaczę Valencia przytulił mnie i powiedział:
-Ciii...nie płacz już.
-Ano pokażesz mi ten list od Sary?-zapytał van Persie.
-T...ttak, leży na stole-powiedziałam przez łzy.
Robin wziął kartkę do rąk i przeczytał.
-Może chce od wszystkiego odpocząć, co?-zapytał.
-Może tak-uspokoiłam się nie co
-Zróbmy tak,poczekajmy przez dzień, czy 2 i wtedy zaczniemy coś robić?-zaproponował pomocnik Manchesteru United-A tak w ogóle jadłaś co?-zapytał.
-Nie, nie jadłam, a z tą Sarą faktycznie poczekajmy.
-Dobra to ja idę po coś do jedzenia, patrzyłem i w lodówce nic nie ma-powiedział napastnik Czerwonych Diabłów.
Kiedy Robin wyszedł Valencia zrobił mi kawę.Włączyliśmy FIF'e 13, okazało się, że nie jestem wcale taka słaba.Mecz w grze zakończył się remisem. Rozegraliśmy jeszcze jeden i wrócił Robin z zakupami.Chłopcy zaczęli robić mi śniadanie, chciałam im pomóc, ale powiedzieli, że dziś oni robią i kazali mi usiąść na kanapę i odpocząć po dzisiejszych przeżyciach. Wzięłam laptopa i weszłam na jakąś stronkę, a tam nagłówek ''Sergio Ramos- na kogo czeka na lotnisku''. Otworzyłam z nudów ten artykuł.Patrzyłam w ekran jak oniemiała.
-Już wiem gdzie i z kim jest Sara!- krzyknęłam.
Chłopcy podbiegli. Wlepili wzrok w ekran z nie mniejszym zdziwieniem niż ja. Wnioskując po zdjęciach, obstawiłam, że są parą.
-No, no nasza Sara do chłopaka uciekła!-powiedział śmiejąc się Robin.
-Mogłabym mi chociaż powiedzieć, że z nim jest-powiedziałam.
-Przynajmniej wiemy gdzie się znajduje i nie musimy się o nią martwić. Ramos się nią zaopiekuje, a ty Ano jedz, chyba, że nie chcesz iść z nami na trening-skwitował Antonio.
Zjadłam śniadanie, które było pyszne i wyszliśmy z domu na trening.
*Na treningu*
-Witaj Ano- przywitał się Alex Ferguson.
-Dzień dobry panu- odpowiedziałam.
-Tyle razy ci mówiłem, mów mi po prostu Alex- pomniał mi menager Man United.
-Dobrze, zapamiętam sobie- odpowiedziałam z uśmiechem.
-Gdzie się podziała twoja przyjaciółka, czyżbyście się pokłóciły?- zapytał
Opowiedziałam mu zaistniałą sytuację i zaczął się trening, patrzyłam jak chłopcy ćwiczą. Po treningu wybrałam się na zakupy z Robinem i Antoniem. O dziwo chcieli ze mną chodzić po sklepach z ciuchami i przekonałam się, że mają dobry gust, pomogli mi wybrać parę rzeczy.Po zakupach odprowadzili mnie do domu, szliśmy cali obładowani torbami. Kiedy poszli weszłam na facebooka, a tam wiadomość od Sary ''Jutro wracam''. Niestety była już niedostępna . Wylogowałam się, zrobiłam sobie kolację, a następnie włączyłam telewizor, bo dziś miał lecieć fajny film. Po zakończeniu filmu jeszcze poszłam do łazienki zrobić wieczorną toaletę i położyłam się spać z myślą, że jutro spotkam się z Sarą.
sobota, 30 marca 2013
Bohaterowie:
Sara Moya
Urodznona 21.06.1993r.[20 l.] w Madrycie,Hiszpania
rok pokochania Manchesteru United 2007r.
rok przeprowadzki do Manchesteru 2007r.
Ulubiony zawodnik Man United dawniej Cristiano Ronaldo
Obecnie Robin van Persie
Powód pokochania Man United obejrzenie meczu z przyjaciółką,rozwód rodziców, który był skutkiem przeprowadzki do Manchesteru
ulubiona potrawa- turron
ulubiony napój- cola
ulubiony kolor-czerwony
ulubiona piosenkarka/piosenkarz-Rihanna
Ana Chavez
Urodzona 22.05.1993r. [20 l.] w Barcelonie,Hiszpania
rok pokochania Manchesteru United 2005r.
rok przeprowadzki do Manchesteru 2004r.
Ulubiony zawodnik Man United dawniej Gerard Pique
Obecnie Antonio Valencia
Powód pokochania Man United przeprowadzka do Manchesteru, na początku nie lubiła Man United, ponieważ jej ukochanym klubem nadal był Espanyol.
ulubiona potrawa- crema catalana
ulubiony napój- cola
ulubiony kolor-czerwony
ulubiona piosenkarka/piosenkarz-Shakira
Robin van Persie
Urodzony 06.08.1983r. [30 l.] w Rotterdamie,Holandia
Napastnik w Manchesterze United
Najlepszy przyjaciel dziewczyn
Luis Antonio Valencia
Urodzony 04.08.1985r. [28 l.] w Nueva Loja, Ekwador
Pomocnik w Manchesterze United
Najlepszy przyjaciel dziewczyn
Marco Reus
Urodzony 31.05.1989r. [24 l.] w Dortmundzie,Niemcy
Będzie w następnych rozdziałach
Gareth Bale
Urodzony 16.07.1989r. [24 l.] w Cardiff,Walia
Będzie w następnych rozdziałach
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





